Archiwa kategorii: Bez kategorii

5. Muzyka w tle

Istnieją badania na temat tego, jaki typ muzyki 🎶 sprzyja falom mózgowym 🧠, ergo nauce. Wymienia się tutaj m.in. muzykę gotycką jako tą najlepszą do nauki.Próbowałam… I to nie dla mnie. Ale kto wie, może kiedyś… ⚗🧪

Podczas nauki polecam słuchanie muzyki 🎶, którą dobrze znacie. Zwłaszcza tym, na których muzyka mocno działa, na przykład osoby o wysokiej wrażliwości (WWO, a z angielskiego HSP- Highly Sensitive People). Nowe utwory będą za bardzo zwracać Waszą uwagę, a chodzi o to, żeby stworzyć mózgowi 🧠 naszemu kochanemu TŁO do pracy. Znajoma muzyka nie będzie Was rozpraszać.

CIEKAWOSTKA: muzyka dobra do nauki może niesamowicie ewoluować. Może nawet nie do końca być, hmm… w Waszym guście. Pamiętam, że na każdej sesji na studiach miałam swoją jedną ulubioną płytę 💿. Tak, tak, to czasy dinozaurów, kiedy jeszcze nie było Spotify, tylko trzeba było pofatygować się do sklepu, żeby kupić płytę, a potem dbać, żeby się nie porysowała :-)

Często wybory mojego mózgu mnie samą zaskakiwały. Była Managga, Coldplay, muzyka z Harrego Pottera, Beyonce, Kings of Leon i kilka innych… Kto zna, ten widzi, że to są kompletnie różne rodzaje muzyki. A leciały non-stop podczas sesji, pomagały mojemu mózgowi się skupić. Na szczęście, dla moich współlokatorek, używałam słuchawek 🎧.

Dodatkowy trik polegał na tym, że bardzo chciałam tego słuchać. Muzyka 🎶 to nieodłączny element mojego życia (pisząc ten wpis mam na sobie słuchawki). Nawet jeśli już skończyłam jakąś część notatek, to pracowałam dalej po to tylko, żeby móc jeszcze chwilę posłuchać. Macie podobnie?

UWAGA❗🔉🔊 Bardzo, BARDZO pilnujcie głośności muzyki, zwłaszcza w słuchawkach. Nie można z tym przesadzać, bo łatwo sobie zrobić krzywdę na całe życie.

Polecam też zainwestować w porządne słuchawki 🎧, takie zakrywające całe uszy (headphones, a nie earphones). Te wkładane do uszu mogą powodować ból głowy- i znowu: zwłaszcza u osób o wysokiej wrażliwości. U WWO nie chodzi tylko o emocje, ale przede wszystkim o wrażliwe zmysły, a tutaj aż dwa: słuch👂 i dotyk 👐. Rozpychane słuchawkami uszy potrafią „wrażliwca” naprawdę boleć…

❓Pytanko: Jaki jest Twój wybór jeśli chodzi o muzykę w tle do nauki?

No napisania!

Anita Drużkowska

tuEdu Centrum Językowe

Nowe-stare umiejętności, Mózg i Nowa Matura.

Od dłuższego czasu mózg jest bardzo na topie. Podobnie jak wszystko, co ma przedrostek neuro. Widzimy mózg  na okładkach książek i czasopism, na ulotkach firm edukacyjnych i szkół językowych (na moich też…). Czasami przedstawiony jest metaforycznie, chociażby jako pomięta kartka z okładki książki „Mózgobrednie. 20 i pół mitu o mózgu i jak on naprawdę działa” autorstwa H. Beck. A często jako kolorowe, błyszczące obrazy będące rezultatem badań chyba najpopularniejszego aktualnie urządzenia, jakim jest rezonans funkcjonalny. Wprawdzie w nazwie nie znajdziemy „neuro”, ale on też przeżywa teraz swoje pięć minut. Ale co dokładnie przedstawiają te kolorowe obrazki, i na ile możne im ufać? Przebrnijcie proszę ze mną przez kilka kolejnych, dość naukowych akapitów. Wiem, że to nie najlżejsza lektura, ale na pewno ogarniecie. A na koniec- jak to się ma do Matur?

Funkcjonalne obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego (fMRI) bazuje na działaniu radia i magnesu. Za ich pomocą szuka się w mózgu ośrodków aktywnych w trakcie wykonywania poszczególnych czynności. Aktualnie sprawdza się dosłownie wszystko: gdzie mózg „zaświeci” gdy myślimy nad zagadką logiczną, kiedy kreujemy coś zupełnie nowego, kiedy gramy na instrumencie, kiedy patrzymy na zdjęcia przedstawiające emocje, kiedy odczuwamy pewne emocje… Niektórzy badacze poszukują w mózgu ośrodka miłości, jak chociażby badacz Arthur Aron, psycholog miłości i bliskich relacji, mąż słynnej Elaine Aron, autorki książek dotyczących tzw. Wysokiej Wrażliwości. Inni poszukują nienawiści. I tak dalej, i tak dalej…

Ale to, co ta nowoczesna machina naprawdę wykrywa, to woda.  A konkretnie atomy jej cząsteczek. Autor wyżej wymienionej książki „Mózgobrednie” zaznacza, że „tylko jeden atom na milion w ogóle wykazuje chęć współpracy” i pokazuje nam cokolwiek na ekranie komputera. Można jednak z pewną ostrożnością stwierdzić, które rejony mózgu są bardziej aktywne (ukrwione) niż inne podczas wykonywania konkretnych czynności. Ale podczas takiego badania sprawdzamy jedynie, w które miejsca dopływa więcej krwi. Nie mierzymy impulsów elektrycznych „skaczących” pomiędzy komórkami nerwowymi.

Warto także zdać sobie sprawę, że to, co widzimy w magazynach, to sztucznie zabarwiony wynik pomiarów. Jednak należy pamiętać, że mózg nigdy nie odpoczywa. Jeśli więc zobaczymy na takim kolorowym obrazku ciemne czy wyszarzone fragmenty, nie oznacza to wcale, że tamte rejony mózgu nie działają. Barwy w konkretnych miejscach mają jedynie pomóc w odczytaniu pomiaru.

Po co taki przydługi, naukowy początek? Po to, żeby nabrać pewnego dystansu do tego, co aktualnie przedstawiane jest za naukowy pewnik, najnowsze odkrycie, czy rewelację roku. Jeśli chodzi o mózg, nie ma czegoś takiego (póki co), jak pewnik. Kiedyś byliśmy przecież przekonani, że mózg kształtuje się do określonego momentu życia. I potem tyle. Koniec i kropka i nic już się pomiędzy uszami nie może zmienić. Przez lata brano to za pewnik, aż naukowcy doszli do wniosku, że mózg ma niezwykłe zdolności adaptacji do nowych warunków, które nazwano neuroplastycznością (zwróćcie uwagę na przedrostek). Bardzo ciekawe informacje na ten temat można znaleźć w książce „Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg” (N. Carr).

Jeszcze inne źródło: „Yes, Your Teen is Crazy. Loving Your Kid Without Losing Your Mind (Michael J. Bradley) i kolejne badania pokazują, że u nastolatków zachodzą olbrzymie zmiany w mózgu, zwłaszcza w obrębia kory przedczołowej. Oszacowano, że owszem, 95% mózgu rozwija się u dzieci do około 5 roku życia. Dlatego uważano, że te lata są najważniejsze. Natomiast teraz wiadomo, że pozostałe 5% rozwija się aż do końca okresu adolescencji. Liczbowo może szału nie ma. Czym jest 5 w stosunku do 95 procent. A jednak… To 5% odpowiada za tzw. umiejętności myślenia wyższego rzędu. W praktyce chodzi m. in. o podejmowanie decyzji, analizowanie, rozwiązywanie problemów, przewidywanie konsekwencji, myślenie logiczne i abstrakcyjne, kontrolę emocji, interakcje społeczne, w tym empatię… Czy wyobrażacie sobie dorosłego człowieka, którzy nie posiada tych umiejętności? Szefa, nauczyciela, rodzica, partnera…

Trendy w badaniach o mózgu, jak zresztą w każdych badaniach, zmieniają się. Zmienia się interpretacja starych badań, pokazując ich drugie, a często trzecie i kolejne dno. Kiedyś głęboko wierzyliśmy, że rodzimy się z konkretnymi naukowymi predyspozycjami. Że rodzimy się wzrokowcem, dotykowcem, słuchowcem, czy kinestetykiem. Teraz już wiemy, że niekoniecznie tak jest.

Kiedyś przecież badania jasno stwierdzały, że mózgi kobiet są „gorsze” od mózgów mężczyzn, bo przecież są mniejsze i lżejsze. Teraz wiemy, że poza różnicami w wadze, różnią się także budową, stopniem pofałdowania, czy złożonością fragmentu łączącego obie półkule.

No i meritum, czyli jak to się ma do Matury. Na szkoleniach metodycznych podkreśla się aktualnie, jak wielkie znaczenie ma uczenie młodzieży budowania umiejętności krytycznego myślenia. Odróżniania opinii od faktu. Przewidywania konsekwencji działania bohaterów Readingu czy Listeningu. Kto czytał ze zrozumieniem, ten na pewno zauważy, że to wszystko zawiera się w tych 5% rozwoju mózgu przypadającego na okres adolescencji.

W prawdziwym życiu będziecie może kiedyś pisać prace licencjackie czy magisterskie. Będziecie przygotowywać prezentacje w firmie. Być może będziecie odpowiadać na tysiące pytań własnych dzieci. Dlatego tak ważne jest budowanie umiejętności mądrego korzystania ze źródeł. Wszystkie te umiejętności (po Erze ABC, jak ją nazywam) wygrzebano i odkurzono, i od nowa stały się ważne na egzaminach szkolnych pod postacią zadań otwartych. Dlatego radziłabym z lekkim dystansem, ale i z ciekawością podchodzić do nowinek sprzedawanych pod chwytliwymi tytułami przełomowych odkryć. Nie tylko tych dotyczących mózgu. Budujmy stopniowo swoje umiejętności oddzielania tego, co jest przesadą, od tego, co może stanowić fakt. Odróżniania opinii od faktów. To właśnie tych umiejętności będzie od nas wymagać realne, pozaszkolne życie. Tego będą od nas wymagać Nowe Matury. A językowo mogę pomóc to ogarnąć.

Źródła:

„Mózgobrednie. 20 i pół mitu o mózgu i jak on naprawdę działa”, Henning Beck

„Yes, Your Teen is Crazy. Loving Your Kid Without Losing Your Mind”, Michael J. Bradley

„Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg”, Nicholas Carr